e95ec-img_2292
W sobotę był hardcore. Jakaś masakra. Latały rzeczy i niecenzuralne słowa. Kobieta z wielką szafą, a raczej pokojem pełnym ubrań, nie ma w co się ubrać. A dlaczego? …bo wybiera się na imprezę z innymi kobietami, do tego znajome z dawnych lat. Zresztą ja obstawiam, że wszystkie niewiasty wybierające się na tą imprezę przed wyjściem miały podobny problem. Lenka, koleżanka Gosi, organizowała huczną urodzinową domówkę, która w finale przenosiła się do Klubu Dwa Piętra. Trzeba wspomnieć, że dzień wcześniej otwartego. Tak czy siak wreszcie się udało. Niegrzeczna Gosia przeobraziła się w Kotka, robiąc do tego jeszcze te swoje „oczka”, a mi pozostało znów się na to nabrać. Z delikatnym, 3 godzinnym opóźnieniem dotarliśmy na miejsce. Lenka bardzo się postarała, było dużo jedzenia, zrobiła taką fajną sałatkę, na którą musimy zgarnąć przepis. Pół imprezy przegadaliśmy o ubraniach, butach i blogowaniu, a zwłaszcza z blogującą o modzie Olgą, której stylizacje można zobaczyć na: fashionandthecity
fb341-img_2279
2bfd6-img_2280

Nie udało się jednak zrobić zdjęć „kociego seta” z powodów zbyt małej ilości światła, którego wymaga nasz aparacik. W poszukiwaniu tła, następnego dnia skoczyliśmy trochę z nudów, trochę z ciekawości na Mistrzostwa Polski w Motocrossie, które odbywały się w Lublinie na Majdanku. Dla Kotka było bardzo głośno i co gorsze strasznie się kurzyło. Niedawny Gosi nabytek z River, czyli białe trampeczki na koturnach, stały się kremowe od pyłu, a moje czarne buty też były kremowe. Jednak moja modelka była na motocrossie pierwszy raz i bardzo się jej podobało. 🙂

138b4-img_2284

1d035-img_2288

a2df3-img_2286

dea60-img_2287
fdf50-img_2285
kurtka: vero moda
koszulka: f&f
spodnie: nn
buty: river island
kotek: river island
torebka: h&m
Przy okazji pozdrawiamy wszystkich imprezowiczów od Lenki 🙂