KOLOR POŻĄDANIA

W przerwie między postami z gorących Włoch czas na odrobinę naszej polskiej jesieni. O polskiej złotej jesieni możemy obecnie tylko pomarzyć. Ogarnia nas wszechobecna szaruga, co też widać w kolorach na ulicy. Na szczęście jednym z dominujących kolorów na jesień- zimę 2017 wśród trendów jest kolor czerwony. Kolor o największej intensywności, oddziaływaniu na nas i energii. Kolor, który najbardziej przykuwa nasz wzrok i wywołuje w sumie skrajne emocje. Jest przecież kolorem pożądania, miłości, ale też zbyt dużo czerwieni może wywołać agresję, w Chinach jest kolorem szczęścia i powodzenia, na ślubie panny młode zakładają czerwone suknie, a w części Afryki jest kolorem żałoby. Która z nas nie miała na studniówce czerwonej podwiązki na lewej nodze, która wiązała się z późniejszym powodzeniem na egzaminie maturalnym.

ZAZDROŚĆ WŚRÓD INNYCH KOBIET

A tak z innej beczki, jak wybieracie się na imprezę, na której wiemy, że będzie np. eks naszego chłopaka 🙆🏽‍♂️, koniecznie załóżcie czerwony, bo jak śpiewał Fisza “nic nie działa tak jak czerwona sukienka”. Tezę tą potwierdzili naukowcy, którzy dowiedli, że kobiety ubrane w czerwoną kieckę, odbierane są jako atrakcyjne i wywołują zazdrość wśród innych kobiet.

ZARINA NIE ZARA?

Projektanci proponują czerwone stylizacje od stóp do głów, ale zdaję sobie sprawę, że nie każda z Was będzie się dobrze czuła w takim zestawieniu, ale dodatki, czy jeden element garderoby w tym kolorze na pewno ożywi cały look. Ja dzisiaj postawiłam na długi sweter z Zarina, jest to marka pochodząca z Rosji i pomimo mojej początkowej niechęci do tego sklepu, głównie z powodu nazwy, w której mocno czuć inspirację Zarą, znalazłam tam kilka świetnych ubrań. Jak na razie marka ma tylko jeden sklep w Polsce, w Warszawie w Galerii Północnej, co sprawia, że te ubrania są jeszcze bardziej atrakcyjne 😉 Sweter był pierwszą rzeczą, jaka wpadła mi w ręce i wiedziałam, że bez niego nie wyjdę, jest niesamowicie ciepły i niespotykany, a ja to lubię. Nałożyłam do niego czerwony golf i czarne spodnie. Na głowie #musthave dodatków, czyli kaszkiet.

Jak Wam się podoba moja jesienna propozycja?

Koniecznie dajcie znać w komentrzu na blogu.