WENECJA 🚣🏼

O Wenecji można usłyszeć skrajne opinie. Jedni kochają, inni mówią, że dużo turystów i śmierdzi. Jeśli nie byliście w Wenecji, to polecamy zacząć od tyłu. Nie wysiadać na San Marco tylko np. na przystanku F.te Nove. Zdążycie się zakochać w tym mieście i już turyści Was nie powstrzymają, a w zapachu będziecie doszukiwać się lokalnego klimatu. Odkryjecie swoje ulubione mosty, wąskie alejki czy kafejki z espresso (po 1 euro) i dobrym winem.

My w Wenecji mieliśmy okazję być w trakcie mocnej burzy i dużego deszczu. Przymusowy przystanek w lokalnych kawiarniach i winiarniach był najlepszą nagrodą, jaka mogła nas spotkać.

PRZYMUSOWY PRZYSTANEK NA 🍷 i ☕️

Przechodząc obok Hotelu Giorgione  dopadło nas urwanie chmury, które  zatrzymało nas w El Sbarlefo. Mały lokal oferujący tapas, wino i oczywiście kawę. Posiedzieliśmy tam jakieś 3 kieliszki wina i 2 espresso. Idealne miejsce do rozmowy. Później spacerując po Wenecji, zaliczyliśmy jeszcze rewelacyjne Tiramisu 🍮 (Antica Osteria Ai Tre Leoni) i pyszne lody 🍦 (Venchi Chocolate Gelato).

Rewelacyjne Tiramisu 🍮 (Antica Osteria Ai Tre Leoni)  ⤵️

LIDO DI VENEZIA (Historia Bohdano) 📽

Wiele lat temu będąc, z rodzicami w Wenecji, odwiedziliśmy Lido, zobaczyć te słynne weneckie plaże. Jak się później okazało, plaże zamykano około 20:00, a my nie mogliśmy znaleźć otwartej bramki. Szukając, wyjścia dotarliśmy do dużego Hotelu (Excelsior Venice), przez który wydawało się, że uda nam się wreszcie stamtąd wydostać. Tego dnia odbywał się 51 Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji, a w tym hotelu stacjonowały wszystkie gwiazdy zaproszone na to wydarzenie. My oczywiście nie wiedzieliśmy o tym. Grzecznie przeszliśmy przez lobby hotelowe, a wszyscy ludzie patrzyli się na nas jak na kosmitów, ale nikt nie zwrócił nam uwagi. Wreszcie dochodzimy do wyjścia hotelowego, tam czerwony dywan i metalowe bramki po bokach a jedyna możliwość opuszczenia tej już lekko nerwowej sytuacji to przejście przez ten czerwony dywan, który ciągnie się przez całą ulicę w stronę kina, gdzie odbywał się festiwal. Teraz wyobraźcie sobie: rodzina z dwójką dzieci, mocno zmęczoną po całym dniu zwiedzania idzie sobie spokojnie przez czerwony dywan, a fotoreporterzy trochę zmieszani zaczynają nam robić zdjęcia. Dodam tylko, że tego dnia miał być tam: Arnold Schwarzenegger (z okazji pokazu filmu Prawdziwe kłamstwa), David Lynch, Uma Thurman i wielu innych. Sytuacja była tak absurdalna, że nikt z ochrony nie wpadł na pomysł zatrzymania nas i bez żadnych problemów dotarliśmy do kina i dopiero stamtąd biegliśmy na ostatni wodny autobus do Punta Sabbion.